Pozytywne nastawienie mnie nie
opuszcza. Mam ochotę wbiec do sklepu papierniczego i kupić pełno
pięknych zeszycików, długopisów, ołówków. Otaczać się takimi
słodkimi, dziewczęcymi rzeczami. Urządzić swój pokój w Gdańsku
w designerskim stylu, w kolorach beżowo-orzechowych. Wydać całe
pieniądze na nowe, modne ubrania. Pojechać z moim P. do Włoch.


Z tego wszystkiego właśnie spełniają
się Włochy. Płacimy już zaliczki, planujemy wycieczki po Wenecji
i Trieście. Będzie niesamowicie, tylko najpierw czeka mnie dużo
wyrzeczeń. Mam na myśli oszczędzanie pieniędzy. Póki są na
koncie, wszystko jest w porządku. Schody zaczynają się, kiedy
zewsząd atakują mnie super okazje, promocje, nowe kolekcje,
kolorowe kosmetyki. Zakupy mnie wręcz przybijają, bo ciągłe
myślenie „wycieczka czy seksowne jeansy” mnie męczy. Może to i
puste i próżne, ale mam to gdzieś.


Mało mam czasu na czytanie książek,
nad czym ubolewam. Niby wakacje, niby nic takiego nie robię, ale
minuty mi uciekają między palcami. Niedługo zaczynają się studia
(z czego się ogromnie cieszę) i wolne się skończy, czytanie
książek też. Zaczęłam staż i mimo że szefuje mi mój własny
facet, pracuję bardzo sumiennie. Cieszę się każdym dniem w pracy,
bo to najzwyczajniej w świecie daje mi satysfakcję. Oby mi tak
zostało do końca życia, bo nie mam zamiaru męczyć się robiąc
coś, o czym zawsze marzyłam.


I choć nachodzą mnie melancholijne
momenty, wciąż jestem szczęśliwa, radosna i pozytywna w każdym
calu!


Cat Power – Werewolf